09:47

Jak wybierałam maszynę do szycia, oraz promocja w Lidlu!

Dylemat dotyczący kupna odpowiedniej maszyny to był mój największy dylemat ostatnich lat.
Nawet nad samochodem się tyle nie zastanawiałam co nas maszyną do szycia!!

Najciekawsze zestawienie propozycji maszyn znalazłam na blogu u Long Red Thread (KLIK)
Z tym, że lista pochodzi z posta sprzed dwóch lat - ceny poszły sporo w górę, pewne maszyny nie występują już w sprzedaży, a parę interesujących się na rynku pokazało.

Czym kierowałam się przy wyborze maszyny:
- szycie do tyłu
- ścieg zygzakowy
- obszywanie dziurek na guziki (cyklem cztero- lub jednostopniowym)
- regulowana szerokość ściegu
- ściegi elastyczne
- koszt!! 300-500zł
- metalowe wnętrze maszyny (podzespoły)

Wszelkie maszyny typu JUKI HZL-12Z czy Janome SewMini Deluxe odpadły w przedbiegach. Nie są to złe maszyny do szycia, ale wiedziałam, że dokładając stówkę więcej mogę mieć ogromną różnicę w jakości pracy na sprzęcie, a byłam w stanie wydać i te 500zł byleby maszyna posłużyła mi dłużej i w miarę pogłębiania moich umiejętności za mną "nadążała". Poza tym Juki na pewno jest porządna, ale w jej cenie znalazłam dużo więcej maszyn w większa liczbą funkcji.

Łuczniki też wyeliminowałam z poszukiwań odkąd dowiedziałam się, że najczęściej mają plastikowe podzespoły i się "sypią" przy użytkowaniu. Poza tym są głośne i w całości produkowane w Chinach.

Juki polecił mi znajomy posiadający firmę szwalniczą. Mają profesjonalny sprzęt i tylko marki Juki. Bardzo polecał, twierdził że są mało awaryjne, a jak już coś się w zakładzie popsuje to serwis działa błyskawicznie, a podzespoły tanie i wszędzie dostępne. Jednakże model posiadający interesujące mnie funkcje czyli Juki HZL-29Z kosztuje prawie 700zł :) Póki co odpada.

Janome  - japońską firmę poleca wiele blogerek, więc wzięłam również parę modeli pod lupę.

Bardzo się uparłam na markę Singer choć wiele głosów słyszałam, że to już "nie jest to, co stary Singer produkowany w Niemczech".
Dogłębnie sprawdziłam funkcje i opinie w internecie na temat modeli 2250 i 8280 Obie mają bardzo dobre opinie użytkowników (choć jak to z Singerami - modele są nierówne, czasem trafi się jakaś trefna sztuka, trzeba uważać).
Funkcjami różnią się niewiele, obie mają czterostopniowy system obszywania dziurek, regulację szer. i dł. szwu, ścieg wsteczny :
Singer 8280 - posiada 7 ściegów, kosztuje około 450zł (ceneo)
Singer 2250 - posiada 10 ściegów, kosztuje około 370zł (ceneo)

Jakoś mnie to nie przekonywało całkowicie. Z dwojga Singerów wzięłabym 2250, ale szukałam dalej i dalej, głębiej i głębiej. Znajdowałam kolejny model i kolejny. Wertowałam opinie na Ceneo, Opinieo, a później już tylko na Amazonie, choć mój angielski nie jest perfect to zasięgnięcie informacji właśnie stamtąd dało mi chyba największy ogląd sprawy.

Maszyny, które ostatecznie dla mnie zasługiwały na znalezienie się w półfinale to:

1. SilverCrest z Lidla 


Cechy:
- 33 ściegi użytkowe (!) w tym owerlokowy i ściegi ozdobne
- czterostopniowe obszywanie dziurek
- regulowane napięcie nici górnej i (uwaga) dolnej
- dołączone liczne akcesoria
- cena około 350-400zł
- bardzo pozytywne opinie blogerek i innych użytkowniczek
- brak sztuk wystawionych na allegro typu: "odsprzedam używaną" - kto kupił ten nie chce się jej w żaden sposób pozbyć :)
- przepięknie wygląda :)

Największą wadą jest to, że nie ma jej w stałej sprzedaży! :)

2. Juno by Janome E1015
Ceneo: klik

Cechy:
-15 ściegów użytkowych w tym owerlokowy i ozdobne
- czterostopniowe obszywanie dziurek
- bardzo pozytywne opinie użytkowników i blogerek (ceneo)
- cena 499zł
- można ją dostać w tej cenie w mnogością dodatkowych akcesoriów, stopek szpulek, igieł, torby do transportowania maszyny plus wysyłka kurierem gratis 
(swoją drogą pięknie się firma Janome na naszym rynku usadowiła skoro taką maszynę z tyloma gratisami można spokojnie sprzedać z darmową wysyłką i jeszcze wychodzić z marżą na plusie - taka mała dygresja handlowa :))

3. Singer Simple 3221


Cechy:
- 21 ściegów użytkowych w tym owerlokowy, elastyczne i ozdobne
- jednostopniowy program obszywania dziurek na guziki (!!)
- automatyczne nawlekanie igły
- cena 540zł (tak wiem, że przekroczyłam budżet... ale 40zł to trzy paczki 
papierosów - a tyle potrafiłam w 6 dni wypalić przed ciążą - więc samo rozumiecie,
 że nie jest to oporowa kwota)
- opinie na Ceneo (klik) - dobre choć nieliczne
- opinie na Amazon (klik) - nie wszystkie pozytywne, ale kompetentne
- nie znalazłam opinii polskich blogerek na temat tej maszyny


Cóż wybrałam?
SilverCresta siłą rzeczy nie mogłam kupić, a szkoda, bo zrobiłabym to od razu. Jestem niecierpliwa i nie chciałam czekać nie wiadomo ile zanim się ten model w Lidlu pojawi. Mam w brzuchu małego lokatora, który za 3 miesiące mamusi za bardzo nie da czasu na szycie - musiałam mieć coś już teraz!
Janomki momo, że całkiem przyzwoita, nie wybrałam, bo tak mi mówiła intuicja... "Nie bierz Japoneczki, weź solidną Niemkę..." (choć wyprodukowaną w Wietnamie)

Więc wybrałam Singerkę 3221. Stwierdziłam, że zaufam marce i zobaczymy co z tego będzie. Bardzo lubię jednostopniowy automat do dziurek - mundurów szyć nie będę, ale miło jest po prostu nacisnąć pedał i patrzeć jak magia sama się wydarza :)
Testuję ją od 2 tygodni i nie zawiodła mnie póki co :P Ale jeśli mi się tylko  popsuje w tych dwóch latach gwarancji albo zaraz po upływie 2 lat to... niech lepiej nie próbuje :P
Więc do końca miesiąca zaciskam pasa i robię ładne oczy do mojego ukochanego :)
I jeszcze moja maszyna w naturalnym lisim środowisku życia:




A teraz moja osobista nutka goryczy, którą rozumie także Szyję bo Chcę
czyliii...

PROMOCJA od 30.07 W LIDLU NA SINGER TRADITION 2282 (klik)


Tak tanio...
Tyle funkcji...
3 lata gwarancji...
A ja 2 tygodnie temu kupiłam maszynę do szycia, 200zł droższą, która na pierwszy rzut oka niczym się od tej nie różni :D Ba! Ta lidlowa ma nawet więcej ściegów :)

Ale szybko się otrząsnęłam, bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem :)

Poza tym jest parę rzeczy dla mnie podejrzanych, które raczej zniechęcałyby mnie do zakupu.

Parę rad Lisa z doświadczeniem w handlu i zarządzaniu sprzedażą elektroniki:

W internecie znalazłam mało informacji, komentarzy, opinii o tej maszynie od użytkowników. Może to oznaczać, że ten model jest specjalnie dla Lidla wyprodukowany za grosze w Chinach i zwyczajnie będzie przez to awaryjny...

Ten model był w promocji Lidla rok temu jakoś w sierpniu/wrześniu, ale kompletnie nie ma recenzji użytkowników tej maszyny w internecie. Nie ma go też na stronie polskiego dystrybutora marki Singer czyli Arka AGD Radom. Wniosek? Według mnie prawdopodobnie dystrybucja zagraniczna specjalnie dla Lidla, a zatem wszelkie reklamacje to wysyłka za granicę. Gdzie? Ciężko powiedzieć. Pracownicy Lidla też chyba nie będę mieli na ten temat pojęcia. Można mieć tylko nadzieję, że bedzie to Europa a nie np. Azja...

Poza tym Singer w Polskim serwisie Arka AGD Radom daje zawsze 2 lata gwarancji. Lidl daje 3 lata - kolejny wniosek potwierdzajacy wcześniejsze obserwacje: reklamacji nie realizuje polski serwis - reklamacje realizowane są indywidualnie przez Lidla i ewentualne wymiany podzespołów w przypadku awarii nie muszą być realizowane na oryginalnych częściach. Jak działa serwis Lidla? Nie wiem, ale miałam do czynienia z wysyłką sprzętów (w moim przypadku elektroniki, laptopów, komputerów itp.) na reklamację. To nie są szybkie realizacje jeśli sklep sam realizuje gwarancję nie korzystając z autoryzowanych serwisów (tym bardziej gdy wysyła sprzęt reklamowany za granicę).

Z jednej strony to za takie pieniądze to aż żal nie kupić (jeśli ktoś się nosi z zamiarem zakupu) :)

Choć może warto poczekać miesiąc na SilverCrest? W internecie aż huczy od opinii, że Silverka niedługo będzie w Lidlach :)



23 komentarze:

  1. O widzisz! Świetne zestawienie! Dokładnie te same maszyny brałam pod uwagę, choć wybrałam maszynę, którą Ty odrzuciłaś na starcie :)
    Mój wybór to Łucznik i póki co jestem zadowolona. Jednak wiem już, że szycie to jest to co chcę robić i teraz będę zbierać na maszynę komputerową.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze słowo na temat napraw gwarancyjnych... Wydaje mi się, że wygląda to tak samo jak z maszyną Silvercrest, czyli należy sprzęt dostarczyć do jednego ze sklepów Lidl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli z Łucznikiem też zaryzykowałaś! Czytałam, że z nimi bardzo różnie jest :) Ja narzazie na nic pieniędzy nie zbieram, (raczej wydaję hahah), ale jeśli kiedy będę chciała kupić nową maszynę to na pewno budżet na nią przeznaczony będzie większy :) A jeśli chodzi o reklamację w Lidlu to oczywiście, że zanosi się sprzęt do Lidla - pytanie gdzie to jedzie później? Do jakiego serwisu zewnętrznego? Gdzie on się mieści? Bo im więcej pośredników tym dłuższy czas oczekiwania na naprawę.

      Usuń
  3. A ja mam nowego Łucznika, chińskiego, z metalowymi bebechami i go po prostu kocham :) Co prawda musiałam go zdradzić i kupić coś innego, ale gdyby nie pewien wypadek (do którego niestety przyczyniło się moje dziecko) w wyniku którego moja maszyna miała zbyt bliski kontakt z podłogą, pewnie bym tego nie zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać nie wszystko złoto co si świeci i nie każdy Łucznik produkowany w Chinach to bubel :)

      Usuń
  4. SIlverCrest będzie na bank, sama kupowałam trzy lata temu właśnie we wrześniu ;) To była bardzo dobra maszyna, z czystym sumieniem poleciłabym ją wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka miesięcy temu miałam za zadanie wybrac maszynę dla początkującej znajomej- zrzutkowy prezent w pracy. Wybrałam Łucznika, ale stwierdziłam wtedy ze najlepszą opcją w tej cenie byłaby maszyna z Lidla. Lidlowską kupiłabym sobie także dziś, ale czy będzie ona lepsza od mojego starego, niezawodnego Łucznika z lat 70-tych...? Swoją drogą bardzo przydatny post, ja nie ufam opiniom na ceneo itp a polegam na tych z profesjonalnych forów i blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łuczniki sprzed 50-70 lat są niezawodne, moja mama nadal na takiej szyje, ale o tym obecnie produkowanych Łucznikach w Chinach zdania są podzielone... Czy ja ufam opiniom na ceneo? Jeśli to jest jedno zdanie, albo jakaś lakoniczna małokonkretna wypowiedź to nie nie ufam. Ale na Amazonie już mozna wiecej rzetelnych wpisów znaleźć, choć anglojezycznych. Ważne, żeby przed zakupem dokałdnie sprawdzic produkt (tyczy sie to wszystkiego) wiedzieć o jego słabych i mocnych stronach, zeby nie było później zaskoczenia :) Takie mam nawyki z pracy w handlu :)

      Usuń
  6. OPINIE - Maszyna do szycia Tradition TM 2282 - http://www.lidl.de/de/singer-freiarm-naehmaschine-tradition-2282/p179796

    OdpowiedzUsuń
  7. ocześć! wytłumaczcie mi proszę, dlaczego wadą singera jest to, że jest produkowany dla Lidla (jesli jest), a zaletą silverki jest to, że jest produkowana przez/dla Lidla? :D
    Skoro obie wychodzą z tych samych "rąk" to chyba powinny być tak samo lubiane lub nie. Ja się właśnie zastanawiam czy brac singera 2282 czy czekac na silverkę (nawet wolałabym odłożyć zakup w czasie).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie napisałam, ze wadą jest to, ze Singer wyprodukował coś dla Lidla, ale daje to do myślenia tym bardziej, ze nigdzie w internecie nie ma opini na temat tego modelu :) Ja mam Singera 3221 od ponad roku i przeszedł ze mną wiele od organzy i satyny po obiciówki i tkaniny skóropodobne - mogę go polecić z czystym sercem :)

      Usuń
  8. Czy ten Singer, którego wybrałaś model 3221- faktycznie posiada ścieg owerlokowy?? Przymierzam się do jej zakupu, ale u sprzedającego na allegro nie ma żadnej wzmianki o tym ściegu. Więc w końcu nie wiem czy on jest czy też nie????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiada ścieg owerlockowy. Na tym zdjeciu to ten niebieski ścieg, drugi w lewo od symbolu dziurki na guziki: http://karollll.republika.pl/img/singer3221sciegi.jpg

      Pamiętaj, ze ścieg owerlokowy nigdy nie dorówna owerlokowi, tu tworzymy coś co zabezpiecza brzegi przed pruciem i tylko trochę przypomina wyglądem to co robi owerlok. Tu używamy 2 nici, a dzięki maszynie owerlok otrzymujemy ścieg, który składa się np z 4 nitek. Takze wyglądem sie znacznie różnią. Jeśli planujesz szyć tym ściegiem(owerlokowym) polecam kupić stopkę owerlockową - znacznie poprawia wygląd tego ściegu. Zabezpieczać brzegi możesz równie dobrze zygzakiem - ja tak robię choć mam ścieg owerlokowy w mojej maszynie :) Pozdrawiam!

      PS. Ja półtora roku temu kupowałam u tego sprzedawcy: http://allegro.pl/maszyna-do-szycia-singer-3221-nowa-21-sciegi-hit-i6508264754.html

      Usuń
  9. Także zainteresowała mnie ta singerka. W specyfikacji jest napisane ,że ma regulacje docisku stopki .W instrukcji(którą znalazłam tylko po angielsku)nie mogę znaleźć tej opcji,a w opiniach ktoś napisał że nie ma tej regulacji.Mogłaby Pani rozwiać moje wątpliwości ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rozmawiamy o Singerze 3221 którego mam i na kórym szyje to regulowanego docisku stopki nie zauważyłam... Specyfikacja na stronie Serwisu producenta Polskiego: http://arkaagd.pl/produkt.php?id_produktu=16

      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. a berniny nie brałaś pod uwagę wgl? ja właśnie wybierałam między nimi a janome i w końcu na tą pierwszą postawiłam, pracuje na sew&go 5, ponad tysiąc dałam ale było warto a teraz widziałam, że na 659 zł cena zjechała więc tym bardziej się opłaca jak ktoś jest na etapie poszukiwania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy wybierałam swoją pierwszą maszynę (to było niecałe 2 lata temu!) nie miałam pojęcia, że istnieje taka marka jak Bernina... Wstyd! Choć dla początkującej krawcowej która nie wie czy w szyciu jej się będzie wiodło wydatek ponad 1000zł to trochę za dużo na start. Dziś na pewno brałabym ją pod uwagę, choć najbardziej kuszą mnie Singery HD <3 Piękne brzydale. Pozdrawiam serdecznie!!

      Usuń
  11. Reklamacja w lidlu polega na tym,że zanosisz rzecz do sklepu i od razu dostajesz kasę, nikt nawet nie myśli o wysyłce do serwisu (mój tata to testował, co prawda na innych sprzętach, ale zawsze działało tak samo). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz ale doświadczenie dziesiątek dziewczyn reklamujących sprzęt w Lidlu (szczególnie owerlock Singera) mówi samo za siebie. Lidl podobnie jak każda firma nie jest szaleńcem który z marszu oddaje Ci gotówkę za sprzęt kupiony np parę miesięcy temu... Ani im, ani producentowi się to nie opłaca.

      Usuń
    2. Ja reklamowałam ostatnio w lidlu ekspres od kawy. w poniedziałek zadzwoniłam zareklamować, we wtorek kurier odebrał a w piątek przyszedł nowy ekspres bo widocznie nie opłacało się starego naprawiać. Koszt z mojej strony 0 zł.

      Usuń
  12. Ja mam singera z lidla i jestem mega zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który model? Ja ostatnio poluję na Silvercrest a mam zamiar dopiero się uczyć szyć i ostatnio w Lidlu właśnie Singer się pojawia i nie wiem czy go brać

      Usuń

Copyright © 2016 Lisie Szycie , Blogger