02:09

Nosidła Ergonomiczne klamrowe - by LisieSzycie :)

Nosidła Ergonomiczne klamrowe - by LisieSzycie :)
Opowiem wam historię...

Kiedy mały lisek był młodszy dużo, dużo płakał. Lisia mama i Lisi tata nie wiedzieli czemu tak jest, a mały lisek jak nie jadł, albo nie spał to cały czas płakał i jęczał.
Rodzicie szukali przyczyny smutku ich małego szkraba, ale nie było to takie łatwe.
Mały lisek nie potrafił jeszcze powiedzieć co i gdzie go boli, że się czegoś wystraszył, albo że czegoś potrzebuje.

Mały lisek chciał być ciągle na rękach u mamy i taty. Tak mu się najlepiej zasypiało i wtedy czuł się szczęśliwy i bezpieczny. Ale mały lisek choć mały wcale nie był taki lekki jakby się mogło wydawać... Lisia mama nie miała siły by go ciągle nosić i bujać.

Zaczęła go wiec "motać" w chustę do noszenia dzieci! Musiała się mocno namęczyć, napocić, poodciągać i może nie było to idealnie zrobione, ale... Tak! Uwolniło jej ręce i odciążyło kręgosłup, a mały szkrab był blisko i mógł się do niej tulić i tulić :)

Kiedy mały lisek stał się większy i potrafił już samodzielnie, stabilnie usiąść, mama uszyła im specjalne nosidło ergonomiczne z klamrami i nosili się dalej :)





A potem uszyła ich jeszcze kilka :) A dwa z nich prezentują się tak oto:










Moi drodzy! Bawełna główna beżowa o gramaturze 270g/m2 splot skośny, na panelu wzorzysta bawełna pościelowa :) Klamry i pasy z atestami. Wypełnienie pasów naramiennych i biodrowego to gruba atestowana ovata, podobnie jak wypełnienie w miejscu kolanek dziecka :)

Nosidło rozmiar STANDARD - szerokość panela to 36cm (od rozmiaru ciuszków dziecka 74/86)

Przykładowe nosidła akurat w jasnych kolorach, ale czarne również szyłam :D Szczerze mówiąc brudzą się podobnie :D
Chyba muszę wypróbować kolor szary ;) A przede mną jeszcze szycie nosidła w rozmiarze TODDLER - toż to nasz mały lisek rośnie i rośnie i rośnie... :)

A czy wy nosicie swoje dzieci w chustach lub nosidłach?
Zapraszam do komentowania!

Będzie mi również baaardzo miło jeśli polubicie mojego fanpejdża na facebooku : KLIK

05:19

I'll be back!

I'll be back!
Bije się w piersi!

Ostatni post był tutaj chyba pół roku temu...
Spieszę z usprawiedliwieniem!

Mały lisek gdy tylko skończył swój 7 miesiąc życia i zaczął wszędzie pełzać dał nam do zrozumienia że teraz nie można już go zostawić samego na macie i usiąść do maszyny co jakiś czas na niego zerkając :)
Więc czas na szycie był już tylko w czasie drzemek, ale w tym czasie zawsze było mnóstwo innych obowiązków jak np. plewienie ogródka (wiosna/lato najbardziej pracowity okres), później (w sumie do dziś) zbieranie plonów i słoikowanie wszystkiego na zimę (buraczki, ogórki, maliny, śliwki, jabłka) ostatnio profilaktyczne wizyty u dentysty, a i lato dopisywało wiec dużo czasu spędzaliśmy na dworze, nad wodą, alb na działce rozpalając ognisko lub grilla :)
Cieżkie jest życie Lisiej Mamy - szczególnie jak mały Lisek przeżywa wychodzenie kolejnego zęba (aktualnie już dziewiątego, czyli... tak tak... trzonowce - if you know what I mean... ;) wiec niechże coś z tego pięknego lata pozostanie we wspomnieniach :)

A potem już z górki. Miesiąc dziesiąty pod tytułem: stawanie, siadanie, raczkowanie - wszystko na raz - więc biegania za naszym żywym srebrem było i jest coraz więcej :)

Szczerze mówiąc to jestem pełna podziwu, że udaje mi się uszyć cokolwiek :)
A uszyłan nie byle co, bo parę nosideł ergonomicznych do noszenia dzieci!

Idzie jesień, czuć ją już w powietrzu.
Rześkie powietrze motywuje do działania więc obiecuję poprawę wygłaszając mały Lisi manifest rzemieślniczy:
1. Więcej szycia!
2. Więcej postów na blogu!

Obiecuje niedługo zrelacjonować co spod mojej igły ostatnio wyszło.
Chce wam sie czekać? Ktoś tu jeszcze zagląda? ;)

Mam nadzieję, że tak! To dla was tu wracam :)



 Do zobaczenia wkrótce!


00:17

Torba tobołek szyta z kwadratu i szal/komin

Torba tobołek szyta z kwadratu i szal/komin
Za oknem zrobiło się wiosennie, ale pogoda nadal płata figle i mimo iż słonecznie to wiatr często "urywa głowę" :)

W związku z tym uszyłam sobie szal typu komin, nieco nietypowy, bo nigdzie takich nie widziałam, ani na ulicach, ani w internecie :)



Tkanina zewnętrzna to bawełna o splocie w jodełkę, a wewnętrzna to coś na podobieństwo czarnego weluru. Do środka wszyłam cienką warstwę ociepliny.



Konstrukcja jest banalnie prosta!
To nic innego jak... Prostokąt ;)
Schemat wykroju przygotowany przeze mnie wygląda tak:
Pasek ze sprzączką jest szeroki na 3 cm i tak samo długi, natomiast pasek do zapinania ma 3 cm szerokości, a długości 17 cm (zdecydowanie można go skrócić do dł. np 10 cm) 

Inspiracją była grupa Szyciowe Wyzwania jakiś czas temu uruchomiona na facebooku KLIK 
Funkcjonuje również blog pod tą samą nazwą: KLIK

Kopalnia wiedzy szyciowej! Wsparcie bardziej doświadczonych koleżanek i wreszcie powód, aby się zmotywować i SZYĆ! Nowe rzeczy, takich do których kiedyś zabrakło odwagi :) Serdecznie polecam!

To na dokładkę z tej samej tkaniny wierzchniej uszyłam sobie torebkę (Torebek nigdy dość!!) na bazie tutorialu Jana Leśniaka. Tu link do DIY: http://www.pracowniajanlesniak.pl/2016/02/diy-torba-tobolek-uszyta-z-kwadratu/




Pasy to taśma parciana, a podszewka czarna elanobawełna.

Jeśli zdecydujecie się taką szyć, polecam szyć z mniejszego kwadratu (oryginalnie 1mx1m - zdecydowanie za duża jeśli na się mniej niż 180cm wzrostu!). Ja szyłam z kwadratu 80cm x 80cm
Koniecznie skróćcie pasy! Po czasie stwierdzam, że odjęcie jakichś 10cm na każdy pas byłoby odpowiednie dla mnie przy wzroście 160cm.

Mimo wszystko torb nie plącze mi sie między nogami, a pojemna jest cudownie :)

To wszystko na dziś!

W planach jest jeszcze wiele uszytków, a w najbliższej przyszłości powstanie (mam nadzieję!) imprezowa spódniczka :)

Zapraszam serdecznie do polubienia mojego profilu na facebooku! KLIK
I dziekuję wszystkim, którzy jeszcze tego bloga odwiedzają ;)

04:50

GIVEAWAY na facebooku!

GIVEAWAY na facebooku!
GIVEAWAY!







Zapraszam do spróbowania szczęścia w rozdawajcie organizowanej przez Lisie Szycie i Memlaki.
Do wygrania zestaw dwóch  memlaków, czyli osłonek na pasy nosideł do noszenia dzieci, model Rock Star z regulowanym zapięciem na rzep.

Aby wziąć udział musisz:
1. Polubić stronę Lisie Szycie na facebooku: https://web.facebook.com/lisieszycie
2. Polubić stronę Memlaki na facebooku: https://web.facebook.com/memlaki
3. Polubić ten post konkursowy na stronie Lisie Szycie
4. Udostępnić post publicznie na swojej osi czasu
5. Napisać komentarz pod postem w którym zapraszacie znajomych do udziału w rozdawajce :)

Konkurs organizowany jest na facebooku i trwa do 10.04 (niedziela) do godziny 12.00.
Wyniki zostaną ogłoszone na stronie Lisie Szycie i Memlaki 13.04.

Zapraszam i życzę szczęścia!

07:26

Torebka z pikówki

Torebka z pikówki
Ostatnio szycie wydarza się pełną parą!

Czasu nieco więcej, mały lisek zdrowo rośnie, a w naszym domu znalazła się pomocna dłoń, która parę razy w tygodniu zajmuje się moim małym szczęściem dzięki czemu mogę mieć małą odskocznię siadając do maszyny.

Torebki to zdecydowanie to, co uwielbiam szyć!
I wreszcie powstało coś "nie-dla-dziecka".
Prezent dla najlepszej przyjaciółki :)


Sprawy potoczyły się na tyle pomyślnie, że mam już parę zamówień na uszycie takowej torebeczki.
Także jeśli ktoś chciałby mieć w swojej garderobie to cudo to zapraszam do kontaktu moim fanpageu na facebooku - KLIK!

Równocześnie szyję parę innych projektów m.in nerki na biodro. Dlatego śledźcie uważnie bloga i fanpage, bo nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się świeżutki post z nowymi uszytkami ;)

Pozdrawiam wiosennie, ciepło, kolorowo!
Życie i szycie jest piękne :)

06:44

Kotopoducha ;)

Kotopoducha ;)
Mimo, że od prawie czterech miesięcy funkcjonuję w zupełnie innej rzeczywistości pt. "rodzicielstwo" to postanowiłam ostatnio usiąść do maszyny i uszyć... poszewkę na poduszkę. Ta obecna się potargała - każdy powód aby usiąść do maszyny jest dobry.

Popełniłam jednak jeden z kardynalnych grzechów szwaczki. Najpierw wykroiłam z tkaniny odpowiedni fragment, a dopiero potem wpadłam na to, żeby to wrzucić do prania :)
Wszystko się zbiegło, poskracało, a ja zamiast poszewki uszyłam zupełnie inne artefakty.

Już dawno chciałam stworzyć przytulaśnego kota :) Jestem kociarą i marzy mi się czarny kocur, ale mamy psa który zbytnio kotów nie toleruje. Pozostają mi na razie tylko kotopoduszki :)


Wąsiki z rypsowej wstążeczki, a niech sobie też synek coś pomemla!

 Oczy i pyszczek wyszywałam ręcznie toteż jest nieco niedokładnie, ale chyba nie ma tragedii :)



Przysięgłam sobie, że kolejny uszytek będzie już dla dorosłej osoby!
Najprawdopodobniej wybłagane COŚ dla mego lubego ;)

Tyle planów, tyle pomysłów, tyle przyszykowanych wykrojów i wyciętych szmatek... a tak mało czasu...

Zapraszam do komentowania!

Będzie mi też bardzo miło jeśli polubicie stronę Lisie Szycie na facebooku
PS. Planuję zrobić Candy gdy dobijemy to setki! :)

00:25

Książkowe szyciowe prezenty i Mikołaje noszące w chuście

Książkowe szyciowe prezenty i Mikołaje noszące w chuście
Post mocno spóźniony!

Już po Sylwestrze, dziś trzeci dzień nowego roku, a ja dopiero piszę co się u nas działo w święta...
Cóż, mały lisek powoduje pewne opóźnienia w dodawaniu postów :)

Po pierwsze chciałam pochwalić się prezentrem szyciowym od mojego lubego. Są to książki! Dziwne, ale jeszcze nigdy nie dostałam na święta ksiażek. Na urodziny owszem, ale na swięta jeszcze nikt nigdy na to nie wpadł :)

Są to dwie pozycje:
"Proste i modene szycie." Crawford Annie Amadden - kultowa książka wydana pod patronatem firmy Łucznik
"Co za szycie." Anna Maksymiuk-Szymańska - Książka wydana niedawno jest zbiorem instrukcji szyciowych z vloga prowadzonego przez autorkę na portalu YouTube



Pierwsza jest absolutnie kultowa i genialna! Pewnie 90% z was ją ma albo miała z nią już styczność. Ja, samouk, zawsze próbuję dojść do tego jak coś uszyć po swojemu i... najczęściej mi to nie wychodzi. Skutkuje to, nie ukrywając, zniechecniem i rzuceniem uszytku w kąt...
A tutaj mamy wspaniały zbiór wszelakich "how to do" - wszystko co przyda sie początkującej krawcowej! Od instrukcji tworzenia wykroju, przez znienawidzone przeze mnie skosy, po wymarzone szycie dzianin...
Z resztą same zobaczcie spis treści:
Jasno, konkretnie wypunktowane rady jak poradzić sobie z danym zagadnieniem krawieckim. Dla mnie, pragmatyka, który uwielbia mieć wszystko ułozone od linijki w kolejności alfabetycznej (uwielbiałam... kiedyś, kiedy jeszcze nie byłam mamą;) ) to sama radość czytać taki poradnik. Zdecydowanie 10/10 ;)

Natomiast druga książka już nie wywołuje u mnie aż takiego entuzjazmu. Autorka youtubowego vloga podaje kilka prostych instrukcji jak uszyć torbę sukienkę, spódnicę, bluzę, bluzkę, spognie/legginsy i to wszystko z... dzianiny. Są młodzieżowe, kolorowe drukowane tkaniny i dresówki, ładne, duże kolorowe zdjecia i... to w zasadzie wszystko. Gdyby nie kolorowe tkaniny fason tych rzeczy niczym by nie zachwycał. Jednym słowem bardzo proste instrukcje w sam raz na pierwszy uszytek.

Tym razem książka powstała pod patronatem firmy Janome. Jedna jeszcze fajna rzecz to tabelki porównujące maszyny do szycia i owerlocki tej firmy. Całkiem przydatne zestawienie jeśli ktoś chce się zdecydować na sprzęt tej firmy :)
Poza tym w książce znajdziemy opisy ściegów, porównanie rodzajów tkanin, proste tipy jak sobie poradzić gdy w maszynie coś nie gra.
W sumie...
Chciałabym żeby wszystkie początkujące krawcowe tą książkę miały w swoich zbiorach - nie byłoby tylu powtarzających się pytań na szyciowych grupach  dyskusyjnych... Kto widział ten wie jak niemalże co 5 minut ktoś zadaje pytanie: "jaka maszyna dla początkujacej?" "Zrywa mi nikę, o co chodzi?" "Złamałam igłę podczas sycia, o co chodzi?" itp...
Zastanawiam się jak to się dzieje, ze ludzie w XXI wieku nie potrafią używać wyszukiwarki Google...
Podsumowując: ładnie wydana, ciekawa pozycja, ale chyba nie bedę do niej zbyt czesto zaglądać, chyba już nie jestem aż tak początkująca ;)

I przechodzimy do świątecznego uszytku!!

Korzystałam z tutorialu Anny Tomassi Niesforne Szmatki - koniecznie odwiedźcie jej bloga :)

Mikołaje które noszą się w chuście.
Skąd pomysł?

Od niedawna po prostu oszalałam na punkcie ideii noszenia dzieci w chustach. Może nie jestem jeszcze bardzo biegła w temacie, ale chłonę wiedzę jak gąbka między innymi na grupie facebookowej "Chustoświrki Polska"
Uszytek powstał na potrzeby konkursu świątecznego, którego tematem była ozdoba świateczna z motywem chustonoszenia.
Oto co powstało po paru dniach szycia na raty (ach ten mały lisek ;)

Wycięte z beżowego polaru elementy z których uszyję Mikołaje:


Czapeczki z czerwonej dzianiny i poszewki z polaru:


Mikołaje, a obok nich czekające na przyszycie noski.


Modele pzed wiązaniem chusty. W tle dostojna Singerka :)


I sesja konkursowa:





Może nie wygrałam wymarzonej chusty, prac było mnóstwo i na bardzo wysokim poziomie, ale przynajmniej świetnie się bawiłam przy szyciu tych dwóch maluchów. I mocno zachęcam wszystkie mamy do noszenia w chustach :)

Podobają się? Chętnie usłyszę parę słów konstruktywnej krytyki.

Poza tym będzie mi bardzo miło jeśli polubicie Lisie Szycie na facebooku

Ściskam wszystkich obserwatorów mojego bloga mocno ciepło i noworocznie :D


PS. Jako, ze Mikołaje poleciały do mojego siostrzeńca jako prezent świateczny dołączam się do Linkowego Party #8 




Copyright © 2016 Lisie Szycie , Blogger